Cantuccini

Cantuccini

Cantuccini to ciasteczka typowe dla regionu Toskania, inaczej zwane biscotti di Prato. Dla każdego Toskańczyka posiłek powinien kończyć się czymś słodkim. I dlatego un cantuccio con vin santo żaden z nich nie odmówi.

Cantuccini pierwszy raz próbowałam w Sienie. Pamiętam, że bardzo się zdziwiłam, kiedy na koniec obiadu podano mi ciasteczko z winem i wszyscy Włosi mówili mi: no już zamocz ciasteczko w winie🙂 Było pyszne… i ciasteczko, wino:-)

Trudność: łatwe
Czas przygotowania: 30 minut + 30 minut chłodzenie + pieczenie około 25-30 minut + suszenie ciasteczek około 10-15 minut
Porcja na około 30 cantuccini
Koszt: średni

Składniki:
200 g cukru
1 łyżeczka cukru waniliowego
250 g mąki
2 jajka
50 g masła
starta skórka z jednej cytryny
1 łyżeczka proszku do pieczenia
120 g migdałów

Dodatkowo: 1 żółtko (opcjonalnie)

Przygotowanie:
Do miski wsypać mąkę, dodać proszek do pieczenia, oba cukry, startą skórkę z cytryny, jajka i masło. Zagnieść ciasto do otrzymania gładkiej konsystencji. Dodać migdały i wgnieść je w ciasto.

Ciasto podzielić na dwie części, z każdej z nich utworzyć wałek o średnicy 2-3 cm. Wałki ułożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, lekko spłaszczyć i wstawić do lodówki na co najmniej 30 minut.

Przed wstawieniem do pieczenia, można posmarować na wierzchu lekko roztrzepanym żółtkiem. Ja tę czynność pomijam.

Piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez 25-30 minut. Następnie wyjąć z piekarnika, przestudzić i pokroić na „skośne” kromki o grubości 1-2 cm.

Oryginalny przepis na cantuccini mówi, że należy je jeszcze dodatkowo wysuszyć w piekarniku przez 10-15 minut w temperaturze około 100 stopni. Osobiście tę czynność również pomijam, bo moja rodzina zdecydowanie woli miękkie ciasteczka.

Cantuccini podaje się ze słodkim winem vin santo, ale do kawki też będą jak znalazł.

Smacznego.


What are your thoughts?